Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 sierpnia 2014

Diva Demolition

Diva Demolition (fb: tu, strona: tu) to australijski zespół grający rocka. Do niedawna nic o nim nie wiedziałam, ale wiecie, skoro już zagrałam w ich teledysku, to wypadało się zapoznać!

foto: Asia Jedlińska z Miasta Alternatywnego

A było to tak...

czwartek, 20 marca 2014

Starsza pani (nie) znika

Moda jest dla wszystkich! Trzeba tylko mieć styl, wyczucie i trochę pozytywnej energii, co udowadniają bohaterki bloga Advanced Style, który Ari Cohen prowadzi od 2008 roku. Starsza Pani postanowiła pokolorować świat dojrzałych ludzi i pokazać im, że mogą bawić się modą. 



I tak się rozpędziła, że poza blogiem istnieje teraz też niezwykle poczytny profil na Facebooku, książka w księgarniach, a za chwile do dystrybucji wejdzie film. 

poniedziałek, 17 marca 2014

Piękna Nell

Ci z Was, którzy zaglądają tu regularnie (tak wiem, że ostatnio sama tego nie robiłam. Mam nadzieję jednak, że ten czas jest już za mną), wiedzą, że mam sporo sukienek z Brit Style. To właśnie stamtąd pochodziła moja pierwsza kiecka z koła, którą noszę często do tej pory (nostalgia została, a ona się nie starzeje. Znacie ją z resztą z tych i tych zdjęć). Stamtąd pochodzi też kilka innych cudeniek wiszących w mojej szafie (na przykład ta sukienka). 


Jakiś czas temu zakochałam się w pewnej zielonej panience imieniem Nell, która się w Brit Style pojawiła.

środa, 20 listopada 2013

Historia motocyklowa

Pewnego kwietniowego dnia pojawił się w mojej głowie pomysł na sesję. Początkowo wiedziałam tylko, że ma być motocyklowa. Temat jednak nie dawał mi spokoju, rozwijał się i nabierał rumieńców. Było dla mnie jasne kogo chcę poprosić o fotografowanie: Karolina Harz i Łukasz Wnętrzak. Ta dwójka na bank wczuje się w klimat, a do tego zrobią rewelacyjne zdjęcia. Kolejnym plusem było to, że Łukasz jest też wyśmienitym wizażystą. Trzeba mi więc było miejsca, sprzętu i towarzystwa po tej stronie obiektywu. Jacka Durlika znałam wtedy słabo, ale przecież to dla mnie żadna przeszkoda. Zagadnęłam, sprzedałam temat, a on kupił go niemal od pierwszych słów. Upiekłam tym samym trzy pieczenie na jednym ogniu, Jacek jest bowiem świetnym modelem, posiada cudowny motocykl i garaż. 


Nie wystarczyłoby mi zrobienie kilku fajnych kadrów. Marzyło mi się opowiedzenie historii, wiecie, że to ostatnio mój ulubiony sposób na sesje fotograficzne. Zaczęliśmy je więc wymyślać. Do zespołu dołączył szybko drugi model - Piotr Marcinkowski. Brakowało nam jeszcze jednej osoby i jego motocykla, tym jednak zajął się już Jacek, ściągając do zespołu Cezarego Rolę. Mieliśmy komplet. 

czwartek, 12 września 2013

Kitchen story

Kiedy mam wziąć udział w jakiejś sesji fotograficznej, zastanawiam się zawsze kim będę i co będzie się działo. Zdjęcia muszą opowiadać jakąś historię, a im dłużej mam z nimi do czynienia, tym chętniej wymyślam cały scenariusz, opowieść, którą chcę przedstawić oglądającym. Na szczęście nie tylko ja tak mam. Doskonale zgrałyśmy się w tej kwestii z Bell, która w trakcie przygotowań do sesji opowiedziała mi swój pomysł. Wcześniej widzieliście pierwszą część zdjęć z tej sesji, luźno ze sobą powiązanych. Teraz przedstawiam całą historię. 

foto, makijaż, fryzura: Bellicosa Art
sukienka: Brit Style
biżuteria: Children Of The Grave
fartuszek: Pati Lech z FangMe

A więc uwaga!

środa, 28 sierpnia 2013

Pin up w kuchni cz. 1

Latem dzieje się tak dużo, że po prostu nie mam głowy do pisania. Ale nie myślcie, że nic nie robię, o nie! Za mną na przykład dwie cudowne sesje fotograficzne. Poniżej prezentuję pierwszą część zdjęć z pierwszej z nich. Część druga pojawi się zapewne w przyszłym tygodniu, będzie opowiadała pewną historię...

foto, makijaż, fryzura: Bellicosa Art
sukienka: Brit Style
biżuteria: Children Of The Grave

Na razie jednak kilka zdjęć luźniej ze sobą powiązanych. Ich autorką, jak również twórczynią makijażu i fryzury, jest znana Wam Bell, której zdjęcia oglądać możecie na facebookowym fanpage Bellicosa Art oraz na blogu. 

poniedziałek, 24 czerwca 2013

A teraz - coś z zupełnie innej beczki

No, może nie tak zupełnie, ale jednak był to mój pierwszy raz...

Jakiś czas temu odezwał się do mnie Łukasz Pytlik, bardzo zdolny młody reżyser. Za pierwszym razem współpraca nam nie wyszła z powodu kolizji terminów, kiedy ponownie zaproponował wspólne działanie - stanęłam na głowie by się udało. 

foto: Asia Jedlińska - Miasto Alternatywne
Pomysł był przedni - nakręciliśmy bowiem teledysk w klimacie POP ARTu! Tak, tak. Pin up, amerykański komiks, pop art pełną gębą. 

środa, 22 maja 2013

Film noir

Pod koniec listopada zeszłego roku, w ramach Pospolitego Ruszenia Fotograficznego, odbyła się sesja zdjęciowa w klimacie filmów noir. Jest to jeden z moich ulubionych gatunków filmowych, nie mogło mnie więc tam zabraknąć. 

foto: Marcin W. Dąbrowski / eccentrica.eu

Przygotowania zaczęłam nieświadomie jakiś czas wcześniej, kiedy to wybrałam się ze znajomą do second handu. Dochodziła godzina 19.00, wpadłyśmy więc tylko na moment, ja w zasadzie przyglądałam się głównie zasłonom, szukając potencjalnego materiału do uszycie sukienki, nie mam bowiem przesadnego talentu do znajdywania czegokolwiek w szmateksach, a już na pewno nie na szybko. 

środa, 15 maja 2013

Pora by przejść od słów do czynów

Jak facebookowa część z Was już wie, zabrałam się do roboty. Niejednokrotnie byłam pytana skąd mam swoje stroje, a kiedy mówiłam, że ze sklepów internetowych mówiłyście, że niekoniecznie odpowiada Wam kupowanie w ten sposób. Bo nie wiadomo jak się będzie wyglądało w danym kroju, czy rozmiar będzie odpowiedni, czy chociażby, jaka jest jakość materiału czy szycia. Doskonale to rozumiem, sama początkowo miałam opory. Postanowiłam zaradzić temu problemowi i oto jest. 

foto: Pin-up Project

Zapraszam serdecznie na wydarzenie pod nazwą Pin up your style, które odbędzie się 30 maja, w godz. 12.00 – 19.00 gościnnie w w studiu Dobry Pilates, ul. Ksawerów 30 m 79 (8 piętro) w Warszawie, które mieści się pięć minut od stacji metra Wierzbno (przy okazji serdecznie polecam, sama tam chodzę na pilatesa). 

czwartek, 9 maja 2013

W niemym kinie


Uwielbiam lata 20. Z dzisiejszej perspektywy tego nie widać, ale moda tamtych lat podkreśliła gigantyczne przemiany obyczajowe. Kobiety pozbyły się gorsetów, skróciły włosy, pokazały kostki, zrezygnowały z podkreślania kształtu sylwetki na rzecz obniżonej talii i luźnych krojów.

foto: Nivelis

Lata 20. kojarzą się też nieodmiennie z gwiazdami niemego kina, z piękną Polą Negri, czarnym, dramatycznym, makijażem, turbanami i długimi sznurami pereł. 

wtorek, 9 kwietnia 2013

Nieco bardziej melancholijnie niż zwykle

Pierwszą część zdjęć z mojej sesji z Bellicosa Art and Design już widzieliście. Tamte wyszły nieco pin upowo, nie chciałyśmy jednak by ten klimat zdominował sesję. Udało się i dlatego publikuję teraz, osobno, drugą część zdjęć z tego samego dnia, w tym samym ubraniu, ale z zupełnie innym nastrojem.

foto: Bellicosa Art and Design

Strój i dodatki dość dobrze opisałam w pierwszej notce więc teraz rozpisywać się nie będę. Może jedynie zwrócę Waszą uwagę na broszkę, z ptaszkiem siedzącym na gałązce. Mam ją po mamie. Jest srebrna z markazytami, nie wiem kiedy powstała, bo mama kupiła ją już jako mały zabytek. Piękna, prawda?

środa, 3 kwietnia 2013

Bibliotekarka


Dwa tygodnie temu spotkałyśmy się z Bellicosa Art and Design na pierwszą wspólną sesję od czasu powstania bloga. A musicie wiedzieć, że Bell to tytan pracy i to jeszcze wielofunkcyjny, bo nie dość, że fotografuje, to i maluje, i z włosami conieco potrafi zrobić. Tak więc po porannej kawce pokazałam jej jaki mam plan odnośnie stroju oraz możliwości lokalowe i zabrałyśmy się do dzieła.

foto: Bellicosa Art and Design

Kilka słów należy się samemu strojowi. Czerwoną spódnicę kupiłam w sklepie Lady Pin Up, który otworzył się ledwo półtora miesiąca temu. Mają świetne pomysły, a ja z radością skorzystałam z promocji na dzień kobiet. Dodam, bo warto zwrócić na to uwagę, że sami projektują i szyją ubrania, wszystko dzieje się na miejscu.

poniedziałek, 25 marca 2013

Pospolite Ruszenie Fotograficzne. Wstęp tylko dla chętnych

Wiosną zeszłego roku zobaczyłam znajomą znajomej na zdjęciu. Wyglądała oszałamiająco. Kiedy zauważyłam, że zdjęcie pochodzi z portalu włoskiej edycji Vogue – zaniemówiłam. Okazało się, że wykonała je niezawodowa fotografka koleżance, która nie jest profesjonalną modelką, podczas jednej z Otwartych Sesji*. Koniecznie chciałam wziąć udział w czymś podobnym. Kto by nie chciał mieć takich zdjęć?

No ale dobrze, pomyślałam, owa znajoma jest pięknością ze świetną figurą, nie to co ja. Całe szczęście, że nie miałam wiele czasu do namysłu, bo oto okazało się, że powstał pomysł zorganizowania w Warszawie sesji zdjęciowej, otwartej absolutnie dla wszystkich, w klimacie Secesji, a mnie akurat wpadł w ręce przeceniony album Taschena. Takich zbiegów okoliczności się nie ignoruje!

środa, 13 marca 2013

Udało się!


Kilka dni temu pisałam o Pin Up &Burlesque Party w Łodzi. Namawiałam Was na wysyłanie swoich zgłoszeń na Metamorfozy, które odbędą się podczas imprezy. Prowadzić je będzie (to znaczy zadba o makijaż i zdjęcia) Pin up Project, uczestniczki uczesze salon fryzjerski Nowa Fala, a Rockagirl i Nina Holy pokażą jak pozować by najlepiej wypaść na zdjęciach. Dodatkowo uczestniczki Metamorfoz wezmą udział w pokazie sukienek partnera imprezy, firmy Pretty Girl. Wybranych miało być 5 dziewczyn.

Oczywiście wysłałam swoje zgłoszenie, pomyślałam bowiem, że to świetny pomysł, szansa na rewelacyjne zdjęcia, okazja by poznać, było nie było, dwie najbardziej znane polskie modelki retro i masę innych osób lubiących klimat lat 50. Nie mówiąc o tym, że bardzo lubię być malowana i czesana. I wiecie co? Wczoraj dostałam maila z informacją, że zostałam wybrana!

Już wcześniej miałam wstępnie dograne pasażerki do wesołego samochodu, którym wyjedziemy z Warszawy, ale teraz sprawa pewna jest na 110%. Musimy jeszcze tylko zarezerwować sobie nocleg.

Mam nadzieję, że zobaczymy się na miejscu? ;-)

wtorek, 12 marca 2013

W stylu Audrey Hepburn


Jakiś czas temu umówiłam się z zaprzyjaźnionymi fotografami występującymi w sieci jako Alterlighting Photography na sesję inspirowaną Śniadaniem u Tiffaniego i słynnym wizerunkiem Audrey Hepburn. Uważam ją z jedną najpiękniejszych kobiet w historii kina i wprost uwielbiam jej styl.


Pomysł zaczął się klarować kiedy, zupełnie przypadkiem, znalazłam w secondhandzie prostą, czarną, wełnianą sukienkę, której góra obszyta była czarnymi dżetami. Od razu skojarzyła mi się z Audrey w czarnej sukience, z bogatym naszyjnikiem i tym jej wysokim koczkiem.